Wiadomościdodaj ›

Jesteś tutaj: Strona główna »  Informacje »  Ciekawe artykuły

Radni radzą

Dodano 17-10-2011 | Źródło: Gazeta Orzeska

Wrześniowa sesja Rady Miejskiej rozpoczęła się od wysłuchania Bogdana Tkocza - prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia optymalnych im. Adama Jany na temat możliwości zorganizowania w naszym mieście "Święta Orzecha".

 

Pomysł święta promującego miasto opisaliśmy w ostatnim numerze gazety. Podsumowując, na podstawie tego co B. Tkocz przedstawił na sesji tak można scharakteryzować tę ideę: Pomysłodawcy zależy, żeby święto orzecha, o które stara się od lat, zaczęto organizować właśnie w Orzeszu, jego rodzinnym mieście, choć tym pomysłem zainteresowane są inne miasta, np. Dąbrowa Górnicza. Najważniejsze żeby radni wyrazili na to zgodę, resztą zajmie się stowarzyszenie. Święto orzecha będzie szło w parze z promowaniem optymalnego żywienia, zwanego potocznie dietą Kwaśniewskiego. Dlatego potrzeba zorganizowania konferencji poprzedzającej święto - będzie służyła popularyzacji dobrodziejstw płynących z zakładania sadów orzechowych i orzechów jako zrównoważonego składnika codziennej diety. Wcześniej trzeba zebrać informacje od sadowników prowadzących plantacje orzechów, od miast gdzie jest to wiodącym elementem miejscowej produkcji rolnej, by korzystając z ich wiedzy popularyzować ją i zachęcać do tego innych.  A plantacje można zakładać nawet na nieużytkach.

 

- Głównym celem przyświecającym idei święta jest zmiana nawyków żywieniowych w kraju i żeby ci co odpowiadają za zdrowie narodu zmienili poglądy - przekonywał B. Tkocz. Optymalni są już po wysłuchaniu w Sejmie (wrzesień tego roku), co znacznie wpłynęło na zainteresowanie tym modelem żywienia, a Bogdan Tkocz był pierwszym orzeszaninem który miał okazję przemawiać w gmachu parlamentu. - Po tym wystąpieniu jako stowarzyszenie jesteśmy już w zupełnie innym miejscu. Odbieram dużo telefonów, udzielam wywiadów, tego już się nie da zatrzymać - mówił Tkocz. Dla niego najważniejsze jest, żeby radni wyrazili zgodę na organizację tego święta, natomiast stowarzyszenie chce wziąć na siebie całą resztę związaną z nawiązywaniem kontaktów, stroną promocyjną i organizacyjną. Tkocz przypomniał maksymę Juliusza Cezara mówiącą, że losy narodów zależą od narodowych potraw, a te od soków płynących z ziemi. Sam jest przekonany o zaletach żywienia optymalnego i chce zachęcać do tego innych, bo zależy mu na zdrowiu każdej pojedynczej osoby i całej populacji. Mając wiedzę jak to osiągnąć chce się nią dzielić - np. poprzez "Święto orzecha" i towarzyszące mu przedsięwzięcia. A miasto jako organizator może na tym tylko skorzystać - przekonywał gość. Po jego wystąpieniu przewodniczący Jan Mach skierował do rozpatrzenia na komisje wniosek stowarzyszenia o organizację "Święta orzecha" w Orzeszu.

 

Ochrona środowiska, wybory ławników, zmiany w budżecie miasta

 

W następnej części obrad radni wysłuchali sprawozdania z działań Referatu Ochrony Środowiska, Rolnictwa, Leśnictwa i Szkód Górniczych zmierzających do ochrony środowiska w mieście - przedstawiała Teresa Macioszek oraz z działalności Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej - referował kierownik Wiesław Klar. W kolejnym punkcie, radni w głosowaniu tajnym wybrali ławników do Sądu Okręgowego w Katowicach i Sądu Rejonowego w Mikołowie. Dokonali też zmian w budżecie miasta i Wieloletniej Prognozie Finansowej na lata 2011-2026.

 

Bez stanowiska w sprawie ludobójstwa

 

W kolejnym punkcie sesji radni mieli wyrazić stanowisko "w sprawie upamiętnienia ofiar ludobójstwa dokonanego na Polakach na Kresach Wschodnich w czasie II wojny św. i tuż po jej zakończeniu". Wnioskował o to radny Czesław Starosta. Przypomnijmy, że wniosek radnego miał trafić do rozpatrzenia na sesji w lipcu, ale radni zdjęli go wówczas  z porządku obrad. Tym razem trafił pod obrady, mimo, że wszystkie komisje Rady negatywnie go zaopiniowały. Przewodniczący Jan Mach potwierdził, że wprowadzając go do rozpatrzenia na sesję odstąpił od dotychczasowej zasady, że wnioski negatywnie zaopiniowane na komisjach nie są kierowane na sesję. Zaproponował też radnym, by Komisja Statutowa wprowadziła zapis w regulaminie jak postępować na przyszłość w takich przypadkach. Cz. Starosta podziękował przewodniczącemu za odstąpienie od dotychczasowej praktyki. Dodał, że w lipcu był dobry czas żeby to przegłosować, bo 17 lipca przypada Dzień Męczeństwa Kresowian i że "będzie cierpliwie i metodycznie namawiał żeby to przegłosować". Powiedział, że i tak czuje się spełniony, bo co jakiś czas temat jest poruszany na komisjach, a przez to utrwalana jest wiedza o ludobójstwie na Kresach. Stwierdził też m.in., że radni połowicznie traktują temat męczeńskiej śmierci rodaków. Jednych upamiętniają - powołał się na coroczne obchody na Pasternioku, a innych nie. Radny Starosta pochwalił też radnego Mirosława Blaskiego za to, że dzień wcześniej poparł jego stanowisko na Komisji budżetowej. Dodał też, że jeśli większość radnych poprze jego wniosek to temat będzie można zakończyć. Przewodniczący Mach odpowiadając radnemu stwierdził, że radni mają wiedzę o ludobójstwie na Kresach i nie trzeba im tego uświadamiać i przypomniał, że komisje negatywnie opiniując ten wniosek argumentowały, że Rada Miejska Orzesza powinna zajmować się przede wszystkim sprawami gospodarczymi miasta. W głosowaniu za przyjęciem stanowiska Cz. Starosty radni głosowali następująco: "za" było trzech radnych: Cz. Starostwa, A. Kurpas i M. Blaski. "Przeciw" zagłosowali: J. Tchórz, B. Helbig, H. Kopel, J. Spendel, E. Szala i J. Mach. Od głosu "wstrzymali się" S. Jabłoński i A. Ochojski, a trzy radne nie wzięły udziału w głosowaniu: G. Matuszczyk, T. Potysz i M. Fuchs.

 

Wolne wnioski, zapytania

 

W ostatnim punkcie obrad poruszono m.in. takie tematy: radna Teresa Potysz pytała burmistrza czy miastu udało dogadać się z powiatem, żeby ten przekazał gminie swoje środki na odśnieżanie dróg powiatowych w Orzeszu, by gmina mogła wybrać jednego wykonawcę do odśnieżania dróg gminnych i powiatowych. Burmistrz odpowiedział, że powiat się nie zgodził, dlatego miasto ogłosiło przetarg tylko na odśnieżanie dróg gminnych. Beata Helbig zwróciła uwagę, że o ile wszyscy cieszymy się, że w Orzeszu buduje się tyle nowych domów, to jednak te inwestycje czasami prowadzone są z naruszeniem interesu osób już mieszkających. Jako przykład podała ul. Wyzwolenia w Zawadzie. Powstaje tam 5 nowych budynków, a ciężki sprzęt dojeżdżający na place budów spowodował kompletne zniszczenie nawierzchni drogi, którą jeszcze do niedawna pokrywał "piękny" asfalt. Prosiła, żeby pamiętać o tych co już są, a podobne problemy mogą wystąpić również na ul. Granicznej. Czesław Starosta pytał burmistrza czy osoby zarządzające projektem unijnym na budowę tras rowerowych przewidują sytuację zwrotu dotacji unijnej w razie stwierdzenia nieprawidłowości w realizacji inwestycji. Burmistrz odpowiedział, że wydatkowanie środków unijnych zawsze podlega kontroli, nawet bez doniesienia, a jako burmistrz nie przewiduje zwrotu dotacji, bo w jego opinii inwestycja była realizowana prawidłowo.
Maria Fuchs zaapelowała do burmistrza o zwołanie spotkania z udziałem Zarządu Dróg Powiatowych w sprawie naprawy pogwarancyjnej ul. Pisarka. Droga ta była remontowana w ub. roku w ramach tzw. "schetynówek" i po dziś dzień nie jest naprawionych wiele usterek.
Na sesji obecna była także mieszkanka Orzesza, pani Barbara Draga, która zaapelowała do radnych i urzędników miejskich o kilka spraw - budowę szaletu publicznego, poszanowanie osób starszych i ich problemów, kierowanie się sercem w swojej pracy, pomoc osobom młodym w budowie domów przez np. udostępnienie gruntów pod tanie budownictwo. Zaapelowała także, żeby urzędnicy nie odsyłali z kwitkiem osób z problemami, nawet jak dane zagadnienie nie leży w kompetencji urzędnika, tylko pokierowali osobę do odpowiedniej instytucji.

 

Sprzeciwiają się manipulacji

 

W ostatnim punkcie obrad głos zabrała również radna Teresa Potysz, przewodnicząca Komisji oświaty i kultury. Poinformowała radnych, że w publikacjach internetowych Czesława Starosty, Adama Kurpasa (radny wyjaśni później, że na jego autorskiej stronie nie zamieszczał tych informacji) i na jednym z blogów pojawiły się błędne informacje o wydatkowaniu środków z programu unijnego "e-future.net.plus". Program ten realizowany jest w orzeskich szkołach. - Jako członkowie komisji analizowaliśmy ten temat, stąd wiemy że są tam nieścisłości i niektóre dane są zafałszowane. Nie wiem czy celowo czy nie - mówiła T. Potysz. Zaprosiła też radnych na posiedzenie komisji na którym ma zostać przedstawione rozliczenie finansowe projektu, choć do jego zakończenia jest jeszcze 10 miesięcy. - Jeśli porównamy i okaże się że są tam nieścisłości to wystąpimy z wnioskiem żeby wystąpić na drogę sądową. Jest to szarganie dobrego imienia urzędnika, pracownika tego urzędu. Niektóre informacje były przekazywane panu Staroście i są wybiórczo potraktowane i komentowane. I wydaje nam się że jest to komentowane tendencyjnie - mówiła radna. Burmistrz Andrzej Szafraniec stwierdził, że "ubolewa nad tym, że ta informacja jest manipulowana". Dodał, że przy projektach edukacyjnych które organizowane są dla uczniów każdy nauczyciel bierze za to wynagrodzenie. Osoby które kierują projektem biorą na siebie bardzo dużą odpowiedzialność, biorą na siebie ciężar pisania wniosków, a nie robi się tego w godzinach pracy. Te pieniądze nie spadły z nieba. A korzystają z tego przede wszystkim uczniowie, bo oni są beneficjentami projektów. Burmistrz przypomniał jeszcze, że "e-future.net" dla Orzesza to był pierwszy sukces w naszym powiecie, od nas uczyły się inne gminy. A wniosek przygotowany przez pracowników oświaty był bardzo wysoko oceniony. Orzeskie placówki chcą przystąpić do kolejnego projektu, ale, jak mówił burmistrz, po takich publikacjach nauczyciele zastanawiają się czy to ma sens, jeśli w taki sposób się dziękuje. Burmistrz podał jeszcze przykład jednej z opisanych w Internecie osób, która szkoląc się z zakresu pisania wniosków jest obecnie wysokiej klasy specjalistą w tej dziedzinie, która bez problemu znalazłaby pracę poza Orzeszem. A w jej rodzinnym mieście zamiast podziękowania spotykają ją szykany. "Jestem tym zbulwersowany" - mówił burmistrz. I dodał, że nie rozumie takie podejścia, że  "jak miasto nie pozyskuje środków unijnych to jest "be", a jak pozyskuje to też jest "be" ".
Dodajmy tylko, że w tej części sesji nie było już na sali radnego Starosty. Radna Potysz zobowiązała się zaprosić go także na posiedzenie Komisji kultury, bo radny nie jest członkiem tej komisji.

 

Napiszą Kodeks Etyki Radnego

 

Kolejny temat poruszyła radna Helena Kopel. Odniosła się do zachowania radnych Czesława Starosty i Adama Kurpasa na posiedzeniu Komisji budżetowej dzień wcześniej. Zapytała radnych czy "akceptują takie zachowanie dwóch radnych, którzy wyszli w trakcie obrad komisji nikomu nic nie mówiąc". - Radny Adam Kurpas był autorem dwóch projektów uchwał i nawet nie poczekał jak zostaną zaopiniowane. Czy takie coś akceptujemy? Gdy radny uprzedzi, że musi wcześniej wyjść, nikt nie ma do nikogo pretensji. Czy mamy w sobie trochę kindersztuby żeby o tym mówić? - pytała radna. Odniósł się do tego Jan Mach, nie chciał jednak specjalnie rozwijać tematu pod nieobecność Cz. Starosty. Stwierdził, że w poprzednich kadencjach był przeciw uchwalaniu regulaminu etyki radnego, ale teraz "można do tego powrócić". - Może będzie dobrze jak stworzymy pewne zapisy - mówił przewodniczący. Dodał, że radny Starosta sam to wywołuje. Na koniec przew. Mach wnioskował, aby komisję do opracowania regulaminu powołać w obecności wszystkich radnych.

 

Więcej przeczytasz w Gazecie Orzeskiej, dostępnej w punktach sprzedaży prasy.

 

 




Dodaj komentarz

R E K L A M A
zmień miasto: słonecznie17°C portal należy do sieci BliżejMiasta.pl
20

Twój schowek